Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czapka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 stycznia 2013

Znowu w czerni

Szal doprowadza mnie do szewskiej pasji. Utknęłam dwudziestego drugiego dnia i rzuciłam go w kąt. Potrzeba mi trochę grubszej włóczki, bo głupieję od tych filigranowych maleństw.





Z braku osobnika w pobliżu, który by umiał obsługiwać aparat fotograficzny w stopniu zadowalającym, za modelkę musi posłużyć stare krzesło, za background - nieobrębiona jeszcze zasłona, której mi się obrębić nie chce.










Jagnię woli berety w buzi niż na głowie. Po tym jednym zdjęciu dostała ataku histerii.



Nie dała się przekonać na dłuższą sesję.




Włóczka to Woll Butt Sofia, grubość aran, 100 % bawełny od Buttinette. Na rozmiar L zużyłam 150 gramów bez małego kłębuszka. Wzór Dropsa, korzystałam jednak z wersji niemieckiej.








Włóczka jest bardzo przyjemna. Trochę się rozdziela przy robieniu, ale jak to bawełna niemerceryzowana; niestety zostawia farfocle na ubraniu podczas dziergania. Kupiłam piętnaście motków, dochodząc do wniosku, że gruba czarna bawełna zawsze się przyda.

Na następny ogień wzięłam pasujące do beretu rękawiczki, które, uwaga!, przerabiam razem na jednym drucie. Jest z tym trochę zabawy.



A, i byłabym zapomniała: witam wszystkich w nowym roku! :)

środa, 14 listopada 2012

Ostatnie drobiażdżki






Ciepłolubna się zrobiłam. Jakoś głównie wieczorami w piżamie. Żeby było śmieszniej, nie posiadam ani jednej pary skarpet.

Włóczka? Oczywiście Essentials Cotton dk. Bo jak?









W ramach powolnego, acz postępującego doprowadzania mieszkania do ładu, którego brak spowodowany jest tyranią Jagnięcia i rozregulowaniem wszystkich rytmów w ciągu ostatnich miesięcy, zakupiłam drewnianą miseczkę na klucze wszelkiej maści.

Do miseczki serwetka. Wykonana w ciągu godziny. Wzór pochodzi z "Diana Special Strickdeckchen".





...i dalej przerabianie resztek. Aparat niestety zawiódł, a właściwie zawiodła cierpliwość moja i dobrego światła, gdy Jagnię wpadło na pomysł gryzienia mnie w kostkę sześcioma (!) zębiskami. Przemiły wzór jaskółczy - lepsze zdjęcia pojawią się jutro.



I na koniec taki, ot, berecik dla Jagnięcia, rozpoczęty metodą podwójnej nici. Również resztki.








Biorę udział w dwóch zabawach robótkowych - w "Poduszkarni" u Trus i we wspólnym dzierganiu kalendarza adwentowego. Wprawdzie włóczki jeszcze nie podano, ale mam kilka motków ciemnozielonego kordonka. Jak znam szczęście, na włóczki niewełniane nie ma co liczyć.

poniedziałek, 29 października 2012

Eleganckie buciki

Jako że nie dalej jak za cztery tygodnie Jagnię wyjdzie na salony, ściślej do "willi ślubnej" pewnego skromnego USC w Berlinie, i to w roli najważniejszego gościa, trzeba się było zająć szykowaniem stroju na ślub.


Wybór padł na białe, znane już Wam dziergotki. Do niedawna liczyłam się z ryzykiem konieczności wydziergania większych - ale nie, przez gazetę wyliczony rozmiar 68 ciągle ładnie pasuje. Do tego wynalazłam granatową sukienkę. Białe rajstopki i cacy.
Następnie zaczęłam zastanawiać się nad wyborem bucików. Że granatowe z białymi elementami wiadomo, ale jednak wszystkie znane mi wzory na buciki są albo śmieszne, albo luźne, albo ogólnie jakieś nie te.

Po kilku podejściach spłodziłam coś takiego:


Włóczka Rico Design, Essential Cotton dk, kolor marine i biały. Grubość 130/50 gramów. Na jeden bucik zużyłam dokładnie 22 gramy granatowej włóczki! Druty 3,5 (chociaż włóczka wygląda na dosyć cienką - dla dziewiarek dziejących większe oczka zalecałabym trójki).
W nawiasach podam wymiary dla niemowląt poniżej pół roku.

36 (32) oczek zamknąć w okrążenie, przerabiać 6 cm ściegiem francuskim.


Następnie 5 okrążeń ściegiem gładkim prawym. Kolejno rząd ażuru - dwa oczka razem, narzut 18 razy = 18 dziurek (16 razy = 16 dziurek). Jeszcze jedno okrążenie oczek prawych.
Potem 9 (7) oczek prawych, żeby przenieść nierówność zmiany oczka lewego na prawe we francuskim przypominającą szew na tył, postawić znacznik, 18 prawych, postawić znacznik. Odwrócić robotę i przerabiać między znacznikami 24 rzędy (20).

Zatrzymać się przy lewym znaczniku (patrzęc od pięty). Z boku wydziergać 12 (10) oczek, przerabiać dalej 18 (14) oczek pięty francuskim, znowu wydziergać 12 (10) oczek, przenieść znacznik.

12 okrążeń ściegiem francuskim. Następnie pięciokrotnie, co dwa okrążenia, przerobić razem dwa oczka za prawym znacznikiem i wykonać jedno przeciągnięcie przed lewym. Zamknąć oczka, zszyć.

Obszydełkować dwukrotnie półsłupkami na biało, wpleść tasiemkę albo biały sznurek.

Nie zrażać się, jeśli pięta wygląda koślawo jak jaki obcas. Na stópce ładnie się układa :)