Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serweta na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serweta na drutach. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 listopada 2012

Ostatnie drobiażdżki






Ciepłolubna się zrobiłam. Jakoś głównie wieczorami w piżamie. Żeby było śmieszniej, nie posiadam ani jednej pary skarpet.

Włóczka? Oczywiście Essentials Cotton dk. Bo jak?









W ramach powolnego, acz postępującego doprowadzania mieszkania do ładu, którego brak spowodowany jest tyranią Jagnięcia i rozregulowaniem wszystkich rytmów w ciągu ostatnich miesięcy, zakupiłam drewnianą miseczkę na klucze wszelkiej maści.

Do miseczki serwetka. Wykonana w ciągu godziny. Wzór pochodzi z "Diana Special Strickdeckchen".





...i dalej przerabianie resztek. Aparat niestety zawiódł, a właściwie zawiodła cierpliwość moja i dobrego światła, gdy Jagnię wpadło na pomysł gryzienia mnie w kostkę sześcioma (!) zębiskami. Przemiły wzór jaskółczy - lepsze zdjęcia pojawią się jutro.



I na koniec taki, ot, berecik dla Jagnięcia, rozpoczęty metodą podwójnej nici. Również resztki.








Biorę udział w dwóch zabawach robótkowych - w "Poduszkarni" u Trus i we wspólnym dzierganiu kalendarza adwentowego. Wprawdzie włóczki jeszcze nie podano, ale mam kilka motków ciemnozielonego kordonka. Jak znam szczęście, na włóczki niewełniane nie ma co liczyć.

niedziela, 28 października 2012

Moja pierwsza serweta na drutach


Przebrnęłam! Przedarłam się przez dziki gąszcz narzutów, oczek przeciągniętych, pięciu oczek razem, czterech oczek razem, oczek przekręconych i gubienia się we wzorze.



Wzór pochodzi z "Diana Special Strickdeckchen".
To druga odsłona tej serwety; poprzednio pokazałam ją razem z innymi rozpoczętymi pracami jeszcze na drutach. Zrobiona metodą Magic Loop według tutorialu Patrycji.


Nie jestem specjalistką w blokowaniu dzianiny - blokuję, jak muszę. Białą ażurową kurteczkę Bachora na przykład. Części wyszły trzy razy dłuższe niż szersze. Nawet tył. Jakoś dało się ułożyć na mokro, a teraz wystarczy powiesić na suszarce.
Za płaszczyznę do napinania - z racji zasuwającego po sypialni Bachora i zasuwających po sypialni i mieszkaniu kocic - obrałam oparcie krzesła (które przecież można wynieść i schować!). W połowie napinania okazało się, że serweta jest o wiele większa, niż mi się zdawało...  Łuki wylądowały po drugiej stronie oparcia.
Cóż - teraz pozostaje tylko znaleźć miejsce na serwetę...
Poluję na wzór na wielki prostokątny obrus. Chyba najlepiej z elementów? I żeby w miarę gęsty był, bo stół nie prezentuje się najlepiej...

Trochę nowości

Bachor przestał pomagać w dzierganiu. To znaczy zaczął bardzo pomagać. Za bardzo. Czasami zainteresuje się latającymi kłębkami i własnymi grzechotkami, innym razem nauką raczkowania. Wtedy można sięgnąć po robótkę...
Poza pingwinowymi sweterkami zajmuję się tym:
DSC03623DSC03625DSC03624
Bardzo przyjemna robota na lnie z nierównymi nitkami. Wzór pochodzi z jakiegoś starego numeru "Igłą i nitką" - zdaje się, że z roku 2000.





DSC03626
Sweter dla Krzyżaka, pierwotnie niespodzianka urodzinowa. Krzyżak ów zajrzał jednak w dobrej wierze do mojej torebki i znalazł niespodziankę... Teraz mogę dziergać jawnie. Obydwa wzory pochodzą z książki "Das grosse Buch der Strickmuster".
Coś dla Bachorka... DSC03632
I do mieszkania:
DSC03633Wzór na serwetę pochodzi z gazety "Strickdeckchen", Diana Special. Żebym wiedziała, gdzie Niemcy wpisują numer gazety, bym pomogła...